Ogród Ewy

Twój koszyk




Twój koszyk jest pusty.

   

Tu jesteś: Strona Główna > Porady
Decrease font size  Default font size  Increase font size 
Pnącza


Kalendarz ogrodnika PDF Drukuj Email
czwartek, 24 lutego 2011 21:30

Aby nasze rośliny były piękne i zadbane, to w każdym miesiącu trzeba poświęcić im trochę czasu.

Poniżej postaram się opisać czynności związane z uprawą pnączy, w podziale na miesiące.

Luty | Marzec | Kwiecień | Maj | Czerwiec | Lipiec | Sierpień | Wrzesień | Październik


LUTY

  • Trzeba przyciąć aktinidie (Actinidia) i winorośl (Vitis) zaraz po tym jak się trochę ociepli. Ważne jest, aby to nastąpiło przed rozpoczęciem wegetacji.

MARZEC

  • Należy usunąć zabezpieczenia roślin przed mrozem i zimowym wiatrem, które tak pracowicie robiliśmy jesienią. Należy to wykonywać przy pochmurnej pogodzie - pozwoli to pędom na przygotowanie się do ponownego spotkania ze słońcem.
  • Usuwamy wszystkie zamarłe oraz uszkodzone przez mróz lub wiatr elementy rośliny. Pozwoli to nam w przyszłości uniknąć niektórych chorób i szkodników.
  • Przycinamy większość pnączy, zwłaszcza powojniki (Clematis), glicynie (Wisteria) i wiciokrzewy (Lonicera). Robimy to w momencie, gdy pąki lekko nabrzmieją i bez trudu odróżnimy żywe od martwych. Nie należy z przycinaniem czekać aż wyrosną pędy lub pąki będą bardzo duże - wykonanie wtedy cięcia znacznie osłabi rośliny, narażając je na choroby.
  • Zadanie stałe i stare jak świat - obserwujmy, wypatrujmy "wroga", aby wykryć jak najwcześniej ewentualną obecność chorób i szkodników.

KWIECIEŃ

  • Jeśli jeszcze nie przycięliśmy jakiś pnączy, to mamy ostatnią szansę.
  • Gdy już usunęliśmy zimowe zabezpieczenia, należy wyściółkować ziemię wokół rośliny korą. Spowolni to rośnięcie zielska oraz pozwoli zachować odpowiedni poziom wilgoci w glebie.
  • Zadanie stałe i stare jak świat - obserwujmy, wypatrujmy "wroga", aby wykryć jak najwcześniej ewentualną obecność chorób i szkodników.
  • Druga połowa kwietnia to czas, gdy możemy zacząć nawozić nasze rośliny. Nie dotyczy to aktinidii (Actinidia), którą to można nawozić dopiero w maju (ale o tym można poczytać w następnym miesiącu).

Oczywiście jeśli pnącza są posadzone na żyznej ziemi lub gdy widzimy, że "niczego im nie brakuje" nie nawozimy ich. W innym przypadku należy je nawozić.

Oczywiście nasuwa się kilka pytań, na które postaramy się odpowiedzieć:

Czym nawozić?

Środków jest bardzo dużo, czytając reklamy dojdziemy do wniosku, że jeden jest lepszy od drugiego - my proponujemy stosowanie nawozów o spowolnionym działaniu - czyli takich, które np. przez pół roku regularnie i systematycznie zasilają roślinę w niezbędne elementy - takim nawozem jest np. Osmocote 5-6M.

Jak nawozić?

Bardzo intensywnie należy nawozić powojniki wielkokwiatowe. Intensywnie, to znaczy, że pod roczne rośliny sypiemy jedną czubatą łyżeczkę, a pod starsze dwie łyżeczki nawozu.

Robimy wokół rośliny po okręgu od 3 do 5 płytkich dołków (3-5cm) do których wsypujemy równe ilości nawozu.

Dla innych pnączy zmniejszamy ilość nawozu o połowę.

Uwaga!!!

Nie wolno opóźniać nawożenia za pomocą tego nawozu - cyferki w nazwie mówią, że będzie on zasilał roślinę przez 5-6 miesięcy. Oznacza to, że jeśli użyjemy go w kwietniu, to będzie działał do października. Jeśli później zasilimy, to później skończy działać - może to doprowadzić do sytuacji, że roślina zamiast przygotowywać się do zimy, to będzie się pięknie rozwijać, a tym samym narażać się na niszczące działanie zimy.

MAJ

Jest to miesiąc w którym możemy się spodziewać dużej ilości słońca oraz małej ilości opadów. Niesie to za sobą pewne niebezpieczeństwa dla naszych roślin. Poniżej kilka słów na ich temat.

  • Należy pamiętać o tym, aby nie dopuścić do przesuszenia pnączy. W okresie wegetacji potrzebują regularnego podlewania - dużymi porcjami wody (5-10 l).
  • Pamiętajmy, aby podczas sadzenia nowych powojników zadbać o to aby ziemia oraz podstawa rośliny nie była narażona na nagrzewanie. Możemy to osiągnąć albo poprzez wysypanie 2-3 cm warstwy kory wokół rośliny albo sadząc niskie, płytko korzeniące się rośliny. Obie metody naraz też oczywiście są dopuszczalne. Podobny efekt możemy osiągnąć sadząc od strony południowej rośliny, których cień będzie padał na podstawę naszych powojników.
  • W drugiej połowie maja głównie nasze wiciokrzewy mogą zostać zaatakowane przez mszyce. Obiektem ataku mogą być też inne rośliny ale w mniejszym stopniu. Po zaobserwowaniu poniższych objawów należy jak najszybciej  rośliny popryskać środkiem mszycobójczym. Jeśli pojedynczy oprysk nie   wyeliminuje problemu, to po dwóch tygodniach należy go powtórzyć. Objawy ataku mszyc to:
    • poskręcane wierzchołki,
    • liście są pokryte licznymi przebarwieniami,
    • zostają uszkodzone pąki kwiatowe,
    • następuje zahamowanie wzrostu.
  • Nawozimy aktinidie (Actinidia).
  • Zadanie stałe i stare jak świat - obserwujmy, wypatrujmy "wroga", aby wykryć jak najwcześniej ewentualną obecność chorób i szkodników.

CZERWIEC

  • Jeśli do tej pory nie przycieliśmy aktinidii to należy to zrobić teraz. Teraz należy też przyciąć te rośliny które kwitną wczesną wiosną na pędach zeszłorocznych - dotyczy to glicynii, powojników z Grupy Atragene i Montana.
  • Widzisz lepkie plamy na liściach lub pod roślinami? - to może oznaczać, że właśnie mszyce przypuściły kolejny atak- jak chcemy je znaleść to szukajmy  je w okolicach wierzchołków młodych pędów. Jak już znajdziemy to czas na opryski preparatem na mszyce.
  • Kolejnym niebezpieczeństwem jest Przędziorek - mały 0,4 mmm i bardzo trudny do zobaczenia. Za to świetnie widać efekty jego działania, tzn. żółto-białe mozaikowate przebarwienia w okolicach nerwu głównego. Opryskiwanie zimną wodą liści powojnika  skutecznie przeciwdziałać będzie pojawianiu się nie proszonego gościa. Jeśli jednak to nie pomoże to nie pozostaje nam nic innego jak wykorzystać preparat przędziorkobójczy. Opryskiwanie należy przeprowadzić 2-3 razy co 7-10 dni.
  • Zadanie stałe i stare jak świat - obserwujmy, wypatrujmy "wroga", aby wykryć jak najwcześniej ewentualną obecność chorób i szkodników.

    Nasz pnącza miały już trochę czasu aby sobie urosnąć. Najwyższa pora aby przejąć kontrolę na "okazałością" pnączy - przecież nie możemy pozwolić na to aby rozrosły się nadmiernie a przez to np. "zabierały" słońce innym rośliną.

LIPIEC

  • Pamiętajmy o podlewaniu naszych clematisów/powojników oraz reszty naszych pnączy. Słońce nie oszczędza ani nas ani naszych roślin
  • Uważajmy na grzyba, który może spowodować chorobę zwaną mączniakiem prawdziwym. Objawia się ona białym, mączystym nalotem na górnej stronie liści, kwiatach i pędach. Zaatakowane części rośliny należy usunąć, potem spalić lub zakopać. A na sam koniec zastosować odpowiedni preparat przeciw grzybowi. Atakuje on szczególnie:
    • wiciokrzewy (Lonicera),
    • róże (Rosa),
    • powojniki (Clematis).
  • Pod koniec lipca mamy ostatnią szanse na skuteczną walkę z przędziorkiem chmielowcem. Po tym terminie przechodzi w stadium zimujące (robi się czerwony) i przy okazji nie zniszczalny przez jakiekolwiek środki ochrony roślin.
  • Obserwujmy, co się dzieje z naszymi podopiecznymi, jeśli któryś rozrósł się ponad miarę należy go przyciąć.
  • Jeśli nie zachwyca nas widok owocostanów clematisów wielkokwiatowych i odmian z Grupy Viticella to na początku lipca możemy usunąć ich przekwitające kwiaty. W ten sposób spowodujemy obfitsze kwitnienie późnym latem i jesienią.
  • Standardowo bądźmy cały czas czujni i sprawdzajmy czy nasze pnącza nie stały się pożywką dla szkodników i chorób.

SIERPIEŃ

  • Na początku sierpnia musimy się wziąć za przeprowadzenie silnego cięcia glicynii (Wisteria)
  • Pamiętajmy także o przycięcie końców bocznych rozgałęzień aktinidii (Actinidia), będzie to sprzyjało zawiązywaniu się pąków kwiatowych w tym pięknym pnączu.
  • Czas ostatecznie zakończyć na początku sierpnia nawożenie roślin nawet nawozami płynnymi zawierających makroelementy, a zwłaszcza azot. Można kontynuować nawożenie samymi mikroelementami - szczególnie gdy na liściach zaobserwujemy przebarwienia.
  • W zależności od pogody - nie zapomnijmy o podlewaniu pnączy w okresie suszy.
  • Pamiętajmy - czy wcześniej nakryjemy szkodnika w naszym ogrodzie tym lepiej dla naszych podopiecznych - dlatego też obserwujmy, wypatrujmy "wroga", aby wykryć jak najwcześniej ewentualną obecność chorób i szkodników.

WRZESIEŃ

  • We wrześniu nasze pnącza są szczególnie narażone na "przyplątanie się" nie proszonych gości w postaci mączniaka prawdziwego, szarej pleśni oraz wystąpieniu innych chorób i szkodników - dlatego też musimy prowadzić regularne obserwacje pnączy.
  • Kończy się okres wzrostu a tym samym rośliny potrzebują mniej wody niż do tej pory. Dlatego też zmniejszamy ilości wody. Robimy to także z tego powodu, iż zmniejszenie wilgotności podłoża sprzyja lepszemu przygotowaniu roślin do zimy, tzn. zdrewnieniu pędów oraz wybarwianiu się liści. Tylko tu mała uwaga - proszę nie przesadzić z tym ograniczeniem wody aby się nie okazało że wyhodujemy sobie całkiem ładny zasuszony egzemplarz - szczególnie należy być ostrożnym w przypadku pnączy rosnących na glebach lekkich, w pobliżu innych dużych roślin lub budynków.
  • Wrzesień to szczególnie dobry okres roku na sadzenie wszystkie mrozoodpornych pnączy, np. powojniki (Clematis). Dlaczego?
  • A dlatego że rośliny te w okresie od posadzenia do zimy będą miały czas aby się częściowo ukorzenić, a w czasie zimowych ociepleń dokorzenić, dzięki czemu podczas następnej wiosny znacznie bujniej rosną oraz wcześniej i obficiej kwitną- mają po prostu lepsze warunki do startu niż rośliny posadzone na początku wiosny - mają czas na zadomowienie się.

PAŹDZIERNIK

  • Obserwujemy rośliny - cały rok nic się nie działo - szkoda by było aby tuż przed metą nasze pnącza zostały zaatakowane przez choroby lub szkodniki. Teraz szczególnie niebezpieczne są mączniak prawdziwy i szara pleśń.
  • Coraz mniej podlewamy rośliny - pamiętajmy abyśmy nie przesadzili z małą ilością wody w przypadku roślin rosnących na glebach lekkich, w pobliżu innych dużych roślin lub budynków.
  • Mamy ostatnią szanse na posadzenie pnączy mrozoodpornych np. Clematisów.
Poprawiony: wtorek, 27 grudnia 2011 20:45
 
Cięcie pnączy, clematisów PDF Drukuj Email
wtorek, 11 stycznia 2011 23:15

Spis treści:

Teoria | Kiedy przycinać? | Cięcie Powojników | Cięcie Milin

Na początek

Trochę teorii

Cięcie to podstawowy zabieg pielęgnacyjny. Ma na celu:

  • Rozkrzewianie rośliny

Jest szczególnie ważne w ciągu pierwszych trzech lat uprawy rośliny. Pozwala na stworzenie „mocnych fundamentów”, na których pnącze będzie rosło dalej. Polega ono na skracaniu pędów od 1/3 do 2/3 długości. Daje to roślinie możliwość wyrastania nowych rozgałęzień od samej podstawy.

  • Usuwanie nadmiaru pędów

Ma na celu wycinanie pędów które nadmiernie zagęszczają roślinę, ograniczając dostęp światła. W ten sposób „przewietrzamy” roślinę, poprawiamy jej wygląd oraz nie pozwalamy na zagłuszanie sąsiadujących roślin. Ten ostatni powód jest bardzo ważny w przypadku pnączy ekspansywnych posadzonych w małych ogrodach, np. niedopilnowany Milin Amerykański potrafi w bardzo krótkim czasie rozpanoszyć się w całym ogródku.

  • Poprawę warunków zdrowotnych

Robimy to aby pozbyć się uschniętych albo chorych pędów. Szczególnie w tym drugim przypadku zasada "czym wcześniej tym lepiej" jest szczególnie polecana.

  • Wywołanie kwitnienia i owocowania

W przypadku glicynii (Wisteria), milinów (Campsis) oraz powojników (Clematis) kwitnących latem,  silne cięcie wywołuje obfite kwitnieniea a w przypadku aktinidii (Actinidia) zwiększenie owocowania.

  • Odmładzanie rośliny

Stosuje się w przypadku powojników (Clematis), wiciokrzewów (Lonicera), winników (Ampelopsis) oraz miesięcznika (Menispermum). Polega na usuwaniu co 3-6 lat części najstarszych pędów. Jeśli mamy obawy co do zachowania się starszych roślin po takim cięciu to lepiej będzie rozłożyć cięcie na 2-3 lata usuwając odpowiednio 1/2 - 1/3 pędów.

Jeśli dysponujemy dużym ogrodem i możemy pozwolić na to aby pnącze się rozprzestrzeniło, to możemy wykonywać tylko cięcie rozkrzewiające i sanitarne (dotyczy większości pnączy).

Jeśli jednak nie możemy sobie na to pozwolić to nadmiar pędów powinniśmy usuwać przynajmniej raz w roku. Dodatkowo musimy pilnować aby roślina nie uszkodziła ścian, dachu; nie wspinała się po piorunochronie, rynnach lub przewodach.

 

Kiedy przycinać?

Zależy to od tego kiedy dane pnącze kwitnie, czyli jeśli:

  • pnącze kwitnie na pędach zeszłorocznych - ciąć zaraz po zakończeniu kwitnienia (późna wiosna - wczesne lato),
  • pnącze kwitnie na pędach tegorocznych - ciąć wczesną wiosną (koniec lutego - początek kwietnia).

Jeśli pnącze ma dekoracyjne liście to należy je ciąć silnie na początku wiosny (koniec lutego - początek kwietnia), gdy pojawią się nabrzmiałe pąki. Cięcia korygujące należy wykonywać przez prawie cały sezon wegetacji.

 

Uwaga !!!

Nie wskazane jest wykonywanie silnych cięć późną jesienią. Jeśli to zrobimy możemy narazić roślinę na działanie mrozu na świeżo przycięte pędy - a nie trzeba chyba mówić co on z nimi zrobi.

W przypadku aktinidii (Actinidia) oraz winorośli (Vitis) należy je ciąć bardzo wcześnie (koniec stycznia - początek lutego) albo dopiero w czerwcu. W innym wypadku będą "płakać" i chorować.

 

Co jest nam potrzebne?

  1. Roślina którą będziemy przycinali
  2. Garść wiedzy zawartej na tej podstronie jak i na stronach poszczególnych roślin
  3. Coś do cięcia, np. sekator
  4. Coś do zabezpieczenia ran rośliny po cięciu, np. maść Funaben
  5. Pędzelek lub jakaś szpatułka za pomocą której naniesiemy maść na miejsca cięcia.


Powojniki łatwe w uprawie
Powojniki na balkon i tarasPowojniki długo kwitnące

 

 

a teraz sama praktyka

Jak przycinać pnącza?

  1. Bierzemy sekator w dłoń i tniemy ok 0,5-1 cm nad pąkiem lub rozgałęzieniem. Cięcie wykonujemy trochę pod kątem aby najwyższa część ucinanego pędu znajdowała się nad pąkiem.
  2. Miejsca cięcia smarujemy maścią Funaben - pozwoli to roślinie na szybsze zabliźnienie ran

 

Cięcie/Przycinanie Powojników (Clematis)

Powinno być wykonywane od końca lutego do początku kwietnia.

Należy zawsze usunąć zeschnięte liście oraz pędy.

W pierwszym roku życia powojnika (bez względu na odmianę) przycina się go na max. 30 cm od podłoża.

Cięcie w latach następnych uzależnione jest od odmiany i pory kwitnienia. Można je ciąć w następujący sposób:

 

  1. brak cięcia
  2. cięcie słabe
  3. cięcie silne

 

Brak cięcia (1)

Dotyczy clematisów kwitnących wiosną na starych pędach. Rośliny te tnie się tylko wtedy kiedy roślina nadmiernie się rozrasta. Należy je ciąć zaraz po zakończeniu kwitnienia na wymaganej wysokości, ale nigdy poniżej 1m.

Cięcie słabe (2)

Pędy przycinamy na wysokości ok 150 cm od podłoża.

Jeśli chcemy opóźnić kwitnienie lub odmłodzić roślinę to możemy wykonać cięcie niżej. Spowoduje to jednak mniej obfite kwitnienie pod względem ilości jak i wielkości kwiatów.

To cięcie najlepiej stosować także w przypadkach gdy nie wiemy jak dana roślina powinna być przycinana.

Cięcie silne (3 i 3B)

Tniemy nad 2-3 parą pąków, ok. 20-50cm nad ziemią.

W przypadku powojników bylinowych stosuje się cięcie 3B polegające na przycinaniu pędów 5-10 cm nad ziemią.

 

Cięcie/Przycinanie Milin (Campsis)

Po posadzeniu należy przyciąć wszystkie pędy ok 15 cm nad ziemią. Spowoduje to że roślina wytworzy nowe pędy z podstawy.

Przez pierwsze 2 lata należy przed zimą zadbać o roślinę poprzez zapewnienie podpór dla jej pędów. Można je zrobić z drutów lub tyczek. Na tak ustawionych podporach należy rozprowadzić pędy.

Należy całkowicie usuwać słabe lub uszkodzone pędy.

Po pewnym czasie powstanie silny szkielet. Wtedy corocznie nowe pędy należy przycinać nad 2- 3 węzłem od pędu głównego.

Wiosną pod koniec marca, na początku kwietnia należy przeprowadzić główne cięcie. Latem można usuwać pędy które nadmiernie zagęszczają roślinę lub przeszkadzają innym rośliną.

Po kilku latach silnego cięcia ograniczającego rozrost rośliny możemy doprowadzić do tego że milin nie będzie potrzebował podpór - będzie miał tak grube i silne pędy. Dodatkowo cięcie to będzie zwiększało kwitnienie.

Uwaga!!!

Po silnym cięciu, uszkodzeniu korzeni lub przemarznięciu milin tworzy odrosty korzeniowe. Z tego tytułu należy kontrolować rozrost rośliny i skrzętnie usuwać niechciane pędy.

 

Poprawiony: wtorek, 20 marca 2012 18:29
 
Jak przygotować rośliny do zimy? PDF Drukuj Email
niedziela, 17 października 2010 21:38

Najprostszą metodą zabezpieczania roślin przed mrozami jest obsypanie podstawy rośliny korą do wysokości 10 - 20 cm. W ten sposób zabezpieczymy korzenie oraz pąki śpiące przy podstawie przed przemarzaniem.

Przez 2 - 3 lata po posadzeniu, rośliny, które nie są całkowicie mrozoodporne należy zabezpieczyć np. słomą lub innym materiałem izolacyjnym poprzez owinięcie ich podstawy.

Z czasem odporność rośliny wzrasta - wtedy już nie trzeba zabezpieczać pnącza poprzez owijanie.

Poprawiony: piątek, 01 kwietnia 2011 22:27
 
Strefy mrozoodporności w Polsce PDF Drukuj Email
niedziela, 26 września 2010 22:07

Co to są strefy mrozoodporności i do czego one służą?

Teren Polski został podzielony na 5 obszarów. Przy podziale brano pod uwagę temperatury jakie w danej strefie panują zimą. W tabelce poniżej zostały zapisane strefy oraz przedziały temperatur, które w nich panują. Każda strefa jest oznaczona innym kolorem. Na mapie Polski za pomocą tych kolorów oznaczyliśmy poszczególne strefy.

Jak wiadomo różne rośliny w różny sposób znoszą ujemne temperatury, dlatego też każda roślina kupowana w naszym sklepie w swoim opisie ma informacje w jakiej strefie mrozoodporności może rosnąć.

 

Jak korzystać z tabelki i mapy?

1. Proszę się odnaleźć na mapie, np. mieszkamy w Warszawie.

2. Z opisu na mapie wynika że to strefa 6b.

3. Posiadając tą informacje wiemy, że w tym rejonie Polski mogą być hodowane rośliny, które w swoim opisie mają strefy mrozoodporności: 5b, 6a oraz 6b.

Nie mogą być za to hodowane rośliny ze stref: 7a oraz 7b.

 

Strefy mrozoodporności są wskazówką przy doborze roślin, jednak kierując się nimi należy pamiętać także o innych czynnikach wpływających na zdolność roślin do tolerowania niskich temperatur, takich jak:

  1. Grubość i długość zalegania pokrywy śnieżnej             Temperatury w poszczególnych strefach
  2. Wilgotność powietrza i gleby
  3. Nasłonecznienie w okresie zimowym i wiosennym
  4. Rodzaj gleby
  5. Siłę i dominujące kierunki wiatru

Pamiętać należy także, że strefy informują o najniższych temperaturach, nie odnosząc się do temperatur letnich. Obszary w tej samej strefie mrozoodporności mogą znacznie różnić się temperaturami letnimi, co należy także uwzględniać przy doborze roślin do uprawy.

 

 

Mapa stref Polska

Poprawiony: piątek, 01 kwietnia 2011 20:50
 
Sadzenie Clematisów PDF Drukuj Email
czwartek, 26 sierpnia 2010 11:35

Jak sadzić Clematisy?

Jeśli nie znasz odpowiedzi na to pytanie to znajdziesz je w tym artykule.

 

Poprawiony: środa, 20 kwietnia 2011 18:51
Więcej…
 


Logowanie do sklepu






Bezpieczne płatności

1. Przelew na konto

Ogród Ewy
ul. Parkowa 4
96-313 JAKTORÓW

78 1160 2202 0000 0001 4483 2331
Bank Millenium

2. Serwis Dotpay

dotpay płatności

więcej...

Kto jest Online

Naszą witrynę przegląda teraz 71 gości